RODO

Pedagog szkolny

Galeria - laureaci

Kolo Turystyczne

Sport w szkole

Nie spóźniamy się

Ulti Clocks content

Wycieczka do Szwecji

W dniach 6-8 czerwca 2018 roku klasy II gimnazjum i 7 szkoły podstawowej brały udział w wycieczce nad morze.

Nasi uczniowie razem z nauczycielami - Renatą Mirońską, Anetą Grucą i Tatianą Kuncewicz-Dębską - przy współpracy     z biurem podróży "Iwona Travel" wybrali się w podróż do Malborka, Gdańska oraz odwiedzili dwa najstarsze miasta leżące nad szwedzkim wybrzeżem. Były to Karlskrona i Kalmar.

Pierwszy dzień przyniósł wiele satysfakcji miłośnikom historii.

Zwiedziliśmy Zamek Krzyżacki znajdujący się w Malborku. Dzięki naszej doświadczonej pani przewodnik mieliśmy okazję dowiedzieć się wiele na temat życia ludności XIV i XV wieku, zobaczyć na własne oczy jak wyglądały ich codzienne "rytuały" oraz poznać ich styl życia. Entuzjastom sztuki wiele przyjemnych wspomnień dostarczyła dawna sztuka, piękne wyroby wykonane z bursztynu oraz elementy architektoniczne - sklepienia krzyżowo-żebrowe, witraże w oknach, malarstwo ścienne. Wszystko to dotyczyło kultu Maryi, religii oraz wierzeń ludności krzyżackiej. Przyszli fotografowie mogli wykazać się swoimi umiejętnościami, tworząc panoramy zamku i okalającej go rzeki - Nogatu.

Po wyczerpującym, a zarazem interesującym i pouczającym zwiedzaniu udaliśmy się do Gdyni, skąd wyruszyliśmy promem StenaLine w kierunku szwedzkiej Karlskrony.

Kolejny dzień już od samego rana zapowiadał się fantastycznie.

Pomimo zmęczenia szczęśliwi udaliśmy się zwiedzać malowniczo położoną na 33 wyspach Karlskronę. Od XVII wieku jest to główny port szwedzkiej marynarki wojennej.

Tutaj na każdym kroku natrafia się na atrakcje turystyczne. Centrum miasta położone jest na wyspie odległej od stałego lądu o 6 kilometrów. W zwiedzaniu Szwecji czołową rolę odegrała nasza pani przewodnik, która ciekawie i w przystępny sposób opowiadała nam o historii tych miasteczek.

Pierwszym punktem do którego się udaliśmy było wzgórze Bryggareberget, skąd mogliśmy podziwiać piękno okolic Karlskrony oraz otaczające ją wysepki.

Następnym punktem naszego zwiedzania jednego z najciekawszych miast południowo-wschodniej części Szwecji był stary targ rybny, na którym bardzo dawno temu ludzie sprzedawali złowione owoce morza.

Charakterystyczną postacią, która zarazem jest patronką wszystkich rybaków jest posąg Rybaczki. Kolejną atrakcją Karlskrony był kościół Amiralitetskrykan ( kościół Admiralicji ). To jeden z największych drewnianych kościołów w Szwecji, a zarazem jeden z najbardziej znanych atrakcji turystycznych Karlskrony. Kościół został konsekrowany w 1685r. jako prowizoryczna świątynia, którą miał w przyszłości zastąpić kamień. Koło kościoła znajduje się drewniana rzeźba żebraka "Gubbena Rosenbona"-" Dziadek Rosenbon", która pełni funkcję skarbonki na datki dla ubogich oraz na cele charytatywne m.in na odbudowę miasta.

Następnym punktem naszej wycieczki po malowniczej Karlskronie było Muzeum Marynarki Wojennej. Najpopularniejsza atrakcja turystyczna Karlskrony wzbudziła w młodych miłośnikach statków i jachtów niezapomniane wspomnienia. Są tu prawdziwe pełnowymiarowe okręty wojenne, XVIII-wieczne galiony, unikatowe modele i podwodne muzeum, które wzbudziło zachwyt w uczestnikach wycieczki, mieliśmy okazję podziwiać wrak żaglowca na dnie Morza Bałtyckiego. Dzięki naszej pani przewodnik dowiedzieliśmy się jak żyli w dawnych czasach członkowie szwedzkiej floty.

Ostatnią atrakcją Karlskrony była centralna część miasta ulokowana na wyspie Trossö, rynek główny budzi zachwyt w każdym podróżniku, który zdecydował się odwiedzić centralną część Karlskrony. Charakterystycznym symbolem głównego rynku- Stortorget- jest pomnik Karol XI, który spogląda na wielki brukowany plac. Uwagę przyciągają kościoły: Fredrikskyrkan (kościół Fryderyka) i Trefaldighetskyrkan (kościół Świętej Trójcy), nazywany również Kościołem Niemieckim. Uczniowie mogli spróbować tradycyjnych lodów i pozwiedzać okolice rynku głównego.

Po wizycie w malowniczej Karlskronie wybraliśmy się na przejażdżkę długim na 6 kilometrów Mostem Olandzkim, jednym z najdłuższych mostów w Europie. Jest to jedyna droga lądowa na wyspę Olandię.

Następnym przystankiem na naszej trasie był Kalmar - liczące sobie ponad 35 tysięcy miasto na południowym wschodzie Szwecji. Jego historia sięga XII wieku, co czyni go jednym z najstarszych szwedzkich miast. Kalmar nie ma nic wspólnego z kalmarami ;) Nazwę miasta notowano już w średniowieczu i powstała od słów kalm czyli kamienny kopiec i arin - ziemia. Kalmar był kolejnym miejscem, gdzie mogliśmy podziwiać piękno kalmarskiego zamku. Historia jego budowy sięga XII wieku, kiedy to wybudowano ufortyfikowaną wieżę obronną i obserwacyjną. Ostatnim królem, który mieszkał na zamku był Karol XI. Po opuszczeniu twierdzy przez dwór króla, zaczęła ona, podobnie jak całe miasto Kalmar. tracić na znaczeniu. Zamek od XVII wieku do dzisiaj pozostał w niemal niezmienionym kształcie i jest jedną z najlepiej zachowanych renesansowych twierdz w całej Szwecji. W roku 1997 na zamku świętowano sześćsetną rocznicę zawarcia Unii kalmarskiej. Po zakończeniu zwiedzania zamku udaliśmy się na prom powrotny do Gdyni.

Trzeci, i niestety ostatni, dzień naszej wycieczki rozpoczął się wycieczką na gdyńską plażę. Spędziliśmy dwie godziny korzystając z dobrodziejstw Morza Bałtyckiego, opalając się i spędzając czas na odpoczynku. Następnym miastem, które zagościło na naszej "liście do odhaczenia" był Gdańsk. Podziwialiśmy uroki gdańskiej starówki. Zwiedzanie Gdańska rozpoczęliśmy wycieczką po Drodze Królewskiej, która bierze swój początek w Złotej Bramie. Idąc tym szlakiem dotarliśmy do ratusza miejskiego, a następnie do ul. Długiej, czyli długiego Targu oraz starego Żurawia.

Kolejnym miejscem godnym polecenia każdemu zwiedzającemu była Bazylika konkatedralna Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku, czyli bazylika Mariacka.

Ostatnim przystankiem była fontanna Neptuna, za którą odnaleźliśmy Dwór Artusa. Po chwili wolnego na zrobienie zdjęć i zakup pamiątek udaliśmy się w drogę powrotną do domu.

Nasza przygoda zakończyła się około północy, kiedy bezpiecznie dotarliśmy do Mokobód. Zmęczeni, ale zadowoleni i przepełnieni wspaniałymi wspomnieniami oraz wiedzą udaliśmy się do domów, gdzie większość z nas wpadła w wir opowieści z ostatnich dni.

Każdy z nas wspomina tę wycieczkę inaczej, każdy jednak w pozytywny sposób.

Każdy z nas odnalazł tam coś dla siebie, niektórzy przełamali swoje lęki, inni odnowili znajomości. Pomimo drobnych incydentów z udziałem naszych zapominalskich kolegów i koleżanek nikt z nas nie narzekał na niedosyt atrakcji.

Mamy nadziej, iż nie jest to ostatnia wycieczka, na którą będziemy mieli okazję się wybrać.

główna strona